Naruszenia czasu pracy kierowcy busa. Jak je prawidłowo opisywać i dokumentować?

Naruszenie czasu pracy kierowcy nie zawsze wynika ze złego planowania. Wypadek na autostradzie, nagły objazd, brak miejsca na parkingu czy nieprzewidziane pogorszenie warunków drogowych mogą sprawić, że kierowca nie będzie w stanie zakończyć jazdy dokładnie w zaplanowanym momencie.

Problem zaczyna się wtedy, gdy po kilku tygodniach firma widzi w danych z tachografu przekroczenie, ale nie potrafi już ustalić, co wydarzyło się na trasie. Kierowca pamięta jedynie, że „był korek”, a na wydruku nie ma żadnego dokładniejszego opisu.

Dlatego przy naruszeniach czasu pracy kierowcy ważne są trzy elementy: prawidłowe zaplanowanie pracy, ocena, czy można zastosować odstępstwo przewidziane w przepisach, oraz właściwe udokumentowanie sytuacji.

Kiedy można skorzystać z art. 12?

Art. 12 rozporządzenia 561/2006 nie jest dodatkowym limitem jazdy, który można doliczyć do trasy już podczas jej planowania. Jest rozwiązaniem przewidzianym dla sytuacji wyjątkowych. Jeżeli przed wyjazdem wiadomo, że kierowcy zabraknie czasu na dojazd do celu, nie można zaplanować transportu z założeniem, że brakujące kilkadziesiąt minut zostanie później wyjaśnione art. 12.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy problem pojawił się już w trakcie przejazdu.

Może to być na przykład nagły wypadek powodujący zamknięcie autostrady, niespodziewany objazd, brak wolnych miejsc na kolejnych parkingach czy inne zdarzenie, którego kierowca i przedsiębiorstwo nie mogli racjonalnie przewidzieć podczas planowania trasy.

Wyobraźmy sobie kierowcę wracającego z Hiszpanii do bazy na odpoczynek tygodniowy. Trasa została prawidłowo zaplanowana, jednak na autostradzie dochodzi do wypadku. Kierowca traci dwie godziny i po wykorzystaniu normalnego czasu jazdy nadal ma do pokonania odcinek do bazy.

To zupełnie inna sytuacja niż zaplanowanie od początku trasy o dwie godziny za długiej.

Przepisy przewidują w określonych okolicznościach możliwość przedłużenia dziennego lub tygodniowego czasu prowadzenia pojazdu o maksymalnie jedną godzinę, a po spełnieniu dodatkowych warunków o dwie godziny, aby kierowca mógł dotrzeć do miejsca zamieszkania lub centrum operacyjnego i wykorzystać odpoczynek tygodniowy.

Trzeba przy tym pamiętać, że art. 12 obejmuje różne sytuacje. Inne zasady dotyczą dojazdu do odpowiedniego miejsca postoju w celu zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu lub ładunku, a inne przedłużenia jazdy w związku z powrotem na odpoczynek tygodniowy.

Nie każde przekroczenie można więc wyjaśnić w ten sam sposób.

Jeżeli kierowca jedzie dalej dlatego, że musi zdążyć na rozładunek, którego termin był znany od początku, trudno uznać to za zdarzenie wyjątkowe. Podobnie regularnie powtarzające się korzystanie z art. 12 może wskazywać, że problem leży nie w zdarzeniach losowych, ale w sposobie planowania tras.

 

Jak prawidłowo opisać naruszenie czasu pracy kierowcy?

Podczas kontroli inspektor widzi dane zapisane przez tachograf. Jeżeli pojawia się przekroczenie, sam zapis urządzenia nie pokazuje, dlaczego do niego doszło.

Dlatego tak ważny jest opis przygotowany przez kierowcę.

Jednym z najczęstszych błędów są bardzo ogólne informacje:

„Korek.”

„Brak parkingu.”

„Art. 12.”

Takie wpisy nie wyjaśniają właściwie sytuacji. Nie wiadomo, kiedy zdarzenie wystąpiło, gdzie miało miejsce, ile trwało ani dlaczego kierowca musiał kontynuować jazdę.

Dobry opis powinien wskazywać przede wszystkim datę, godzinę lub przedział czasu, konkretną przyczynę, drogę lub odcinek, którego dotyczyło zdarzenie, podstawę zastosowanego odstępstwa oraz podpis kierowcy.

Zamiast:

„Brak miejsca na parkingu.”

warto napisać na przykład:

„W godz. 18:40-19:25 wydłużenie czasu jazdy o 45 minut z powodu braku wolnych miejsc na parkingach przy drodze S3 na odcinku Zielona Góra-Sulechów. Kontynuacja jazdy do najbliższego miejsca umożliwiającego bezpieczny postój. Art. 12 rozporządzenia WE 561/2006. Podpis kierowcy.”

Podobnie należy podejść do zamknięcia drogi po wypadku. Warto wskazać miejsce zdarzenia, numer drogi, objazd i czas powstałego opóźnienia.

Jeżeli powodem były nagłe warunki pogodowe, sam wpis „zła pogoda” niewiele wyjaśnia. Znacznie bardziej przydatna będzie informacja o konkretnym odcinku, utrudnieniu i przyczynie, dla której dalsza jazda była konieczna.

Znaczenie ma również moment przygotowania wydruku. Kierowca nie powinien odkładać wszystkiego do powrotu do firmy. Przy odstępstwie związanym z dojazdem do bezpiecznego miejsca postoju opis powinien zostać przygotowany możliwie szybko po zatrzymaniu.

Dzięki temu podczas ewentualnej kontroli drogowej kierowca ma już dokument, który pokazuje rzeczywisty przebieg zdarzenia, zamiast próbować odtwarzać sytuację wyłącznie z pamięci.

Warto także pamiętać, że nie każde uchybienie jest sytuacją z art. 12. Brak wpisu kraju rozpoczęcia lub zakończenia pracy, błędna obsługa tachografu czy inne pomyłki kierowcy wymagają odpowiedniego wyjaśnienia, ale samo powołanie się na art. 12 nie rozwiązuje problemu.

 

Jak liczyć dwie

Jak ograniczyć ryzyko kolejnych naruszeń?

Największym błędem jest analizowanie czasu pracy wyłącznie po fakcie.

Jeżeli dane z kart kierowców i tachografów są sprawdzane dopiero po kilku tygodniach, firma może zobaczyć naruszenie, ale często nie ma już możliwości ustalenia jego dokładnej przyczyny. Trudniej również zareagować na kolejne skrócone odpoczynki, brakujące rekompensaty czy zbliżające się limity czasu jazdy.

Dlatego osoby odpowiedzialne za kierowców powinny rozumieć nie tylko podstawowe normy, ale również zależności pomiędzy odpoczynkami, rekompensatami, powrotami i wyjątkami.

Dobrym przykładem są obowiązkowe powroty kierowcy. Przedsiębiorstwo powinno organizować pracę tak, aby kierowca miał możliwość powrotu do centrum operacyjnego pracodawcy lub miejsca zamieszkania w wymaganym terminie. Jeżeli kierowca z takiej możliwości świadomie rezygnuje i chce spędzić odpoczynek w innym miejscu, warto pozostawić po tym odpowiednią dokumentację, na przykład wiadomość, e-mail lub oświadczenie.

Podobnie jest z rekompensatami. Po wykorzystaniu określonego przedłużenia jazdy dodatkowy czas trzeba później odpowiednio zrekompensować. Jednocześnie nadal obowiązują pozostałe limity, w tym maksymalnie 90 godzin jazdy w dwóch kolejnych tygodniach.

W praktyce właśnie takie przypadki powodują najwięcej pytań. Przepisy określają ogólne zasady, ale sytuacja konkretnego kierowcy może obejmować kilka norm jednocześnie.

Dlatego powstała Akademia Czasu Pracy. To miejsce dla właścicieli firm transportowych, osób zajmujących się rozliczaniem kierowców oraz tych, którzy świadczą takie usługi dla innych przedsiębiorstw. W Akademii można korzystać z materiałów, praktycznych wzorów i nagrań, a trudniejsze przypadki omawiać podczas sesji Q&A.

Zamiast szukać odpowiedzi w wielu miejscach i zastanawiać się, jak interpretować konkretną sytuację, można skonfrontować ją z praktyką i sprawdzić, jakie rozwiązanie będzie właściwe.

W zależności od wybranego pakietu Akademia zapewnia dostęp do szkoleń wideo, materiałów dodatkowych, nagrań z Q&A, zamkniętej społeczności oraz sesji Q&A na żywo. W wariancie Premium dostępne są również konsultacje merytoryczne i grupa na WhatsApp.

Jeżeli zajmujesz się czasem pracy kierowców i zdarzają Ci się sytuacje, w których przepisy nie dają od razu oczywistej odpowiedzi, sprawdź Akademię Czasu Pracy. Nie musisz szukać odpowiedzi w ciemno.

Dobre rozliczanie czasu pracy kierowców nie polega wyłącznie na wykrywaniu naruszeń. Największą wartością jest umiejętność oceny, dlaczego do nich doszło, jak je prawidłowo udokumentować i co zmienić, aby podobny problem nie powtarzał się w kolejnych tygodniach.

 

 

Data: 17.08.2026

Zobacz film na YouTube powiązane z tematem:

Chcesz dostawać podobne treści na maila? Zapisz się do naszego newslettera

Dodaj komentarz