29 lipca bieżącego roku ukazał się projekt Ustawy o Zmianie Ustawy o Transporcie Drogowym. Jego zadaniem jest dostosowanie polskiego prawa krajowego do przepisów Pakietu Mobilności oraz wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie diet i ryczałtów za nocleg. Czym jest Pakiet Mobilności i czego mogą się spodziewać przedsiębiorcy związani z transportem drogowym po projekcie nowej ustawy?
Pakiet Mobilności jest zbiorem propozycji przepisów. Ma za zadanie dokonanie regulacji transportu drogowego na terenie całej Unii Europejskiej. Został przegłosowany 8 lipca 2020 roku, a 31 lipca jego przepisy opublikowano. Pierwsze zmiany zaczęły obowiązywać już miesiąc później, a kolejne będą wprowadzane stopniowo. Dotyczą kwestii technicznych, delegowania pracowników, a także regulują czas pracy kierowców. Założenia Pakietu Mobilności zmieniają obowiązujące przepisy dotyczące trzech aspektów działania przedsiębiorstw transportowych:
Ten aspekt dotyczy zarówno czasu jazdy, jak i odpoczynku kierowców. Ponadto określa szczegółowo kwestie związane z wymaganą budową oraz obsługą tachografu.
Reguluje kwestię delegowania kierowców i zapewniania im płacy minimalnej.
Określa zasady działalności transportowej na terenie całej Unii Europejskiej.
Nowe regulacje, pomimo iż nie są aktem prawnym, wprowadzają zmiany, które w znacznym stopniu wpłyną na sytuację polskich firm transportowych. Przedsiębiorcy obawiają się znacznych utrudnień w świadczeniu usług na terenie Unii Europejskiej, biorących się ze wzrostu kosztów i zmniejszenia konkurencyjności polskich firm.
Pakiet Mobilności zakłada stopniowe wprowadzanie zmian w usługach transportowych. Pierwsze z nich weszły w życie 20 sierpnia 2020 roku. Dotyczą głównie czasu jazdy i odpoczynku kierowców. Między innymi pojawiły się następujące zapisy:
Pakiet Mobilności zakłada kolejne zmiany, które wejdą w życie od 2 lutego 2022 roku. Większość z nich ma kluczowe znaczenie dla polskich przewoźników.
Od 2 lutego kierowcy będą podlegać nowej dyrektywie o delegowaniu pracowników. Zgodnie z jej założeniami zatrudnieni otrzymają pełne wynagrodzenie minimalne, odpowiadające kwotom kraju, w którym wykonują usługę. Zmiana dotyczy wszystkich przejazdów kabotażowych, kiedy kierowca polskiej firmy przewozi towar na terenie innego kraju lub z jednego kraju unijnego do drugiego, przy czym żaden z nich nie jest siedzibą przewoźnika. Wyjątkiem są przejazdy tranzytowe i transport bilateralny z Polski i do Polski.
Niewątpliwie koszty utrzymania kierowców wzrosną. Każda firma transportowa powinna być na to gotowa, zwłaszcza, że trzeba będzie bardzo skrupulatnie wyliczać, ile dopłacić kierowcy do wynagrodzenia. Jeśli przewoźnicy nie spełnią swoich obowiązków, będą podlegać karze, a nawet może dojść do zawieszenia ich licencji.
Rządowe Centrum Legislacji opublikowało w związku z Pakietem Mobilności projekt Ustawy o Zmianie Ustawy o Transporcie Drogowym. Jego treść wywołała liczne kontrowersje i falę krytyki, zwłaszcza ze strony organizacji reprezentujących środowisko pracodawców transportu drogowego. Deklarują, że wbrew przepisom ustawy o Radzie Dialogu Społecznego, nie skonsultowano z nimi zawartości tego projektu. Reprezentują wspólne stanowisko, podkreślając, że projekt ustawy nie zawiera rozwiązań, które mogłyby w jakikolwiek sposób pomóc polskim przedsiębiorcom, co więcej mogą skomplikować ich sytuację finansową.
Pakiet Mobilności uderzy w polskich przewoźników, a w konsekwencji może ich nawet wyprzeć z unijnego rynku. Niestety projekt polskiej ustawy nie łagodzi wzrostu kosztów pracy w zakresie przewozów międzynarodowych, które wejdą w życie od 2 lutego 2022 roku. Co więcej, wydatki dodatkowo wzrosną w związku ze zmianami ustawy o czasie pracy kierowców. Takie rozwiązanie uderzy zwłaszcza w przewoźników zatrudniających pracowników na umowę o pracę i utrudni działanie przedsiębiorstw transportowych. W konsekwencji może to prowadzić do wielu zmian na rynku pracy i uderzy zarówno w przedsiębiorców, jak i samych kierowców. Wśród najczęściej wzmiankowanych zagrożeń, wymienia się:
– przenoszenie działalności gospodarczej do innych państw członkowskich o bardziej zachęcających regulacjach,
– upadłość lub ograniczanie prowadzonej działalności,
– przekształcanie umów o pracę na B2B,
– likwidację licznych miejsc pracy.
Nie wszystko jednak stracone. Przedsiębiorcy mają 30 dni na zgłaszanie swoich uwag do Ministerstwa Infrastruktury.
Dodaj komentarz